Wszystko zaczęło się w okolicach 2008 roku. Każdy z nas pamięta to uczucie: powrót ze szkoły, odpalanie komputera, charakterystyczną muzykę z M1 i bieganie na dzikusy czy dropienie medali w lochu małp. Metin2 miał w sobie niezwykłą, surową magię, której współczesne gry po prostu nie potrafią odtworzyć.
Minęło kilkanaście lat. W dorosłym życiu, dzieląc czas między pracę, rodzinę i codzienne obowiązki, coraz trudniej znaleźć czas na niekończący się grind. Dzisiejsze serwery MMORPG zatraciły tamten klimat – zdominowane przez agresywne mikropłatności Pay-to-Win, toksyczną rywalizację i boty niszczące gospodarkę.
Wtedy zrodziło się marzenie: „A co, gdyby stworzyć wehikuł czasu?”. Świat, który żyje, w którym tętnią rynki, a inni gracze to inteligentne boty (Playerbots), ale który w 100% należy do Ciebie. Możesz go spauzować, gdy musisz odejść od komputera. Nikt Cię nie prześcignie, nikt nie zepsuje Ci humoru na czacie, a każdy wbity poziom i wykuty FMS u kowala smakuje dokładnie tak samo, jak w czasach dzieciństwa.